No, nie! Po męczącym wczorajszym dniu związanym z podróżą, dziś pobudka dokładnie o 5:19 (czyli 3:19 polskiego czasu), a to za sprawą zawodzacego muezzina.
Poranek zastał nas pogodny, bezchmurny. Na ulicy pod naszym hotelem zgiełk od wczesnych godzin rannych.
Z naszego hotelu roztaczał się widok na Teatr Rzymski i sąsiadująca ulicę.
Po pysznym, typowym arabskim śniadanku (obsługiwała nas zaczarczafiona Jordanka)
wyruszyliśmy eksplorować Jordanie, a w pierwszej kolejności kontynuowalismy zwiedzanie Ammanu.
Pierwszym punktem zwiedzania był ponownie, tym razem z wejściem do wewnątrz (dzięki Jordan Pass, który otrzymaliśmy jeszcze w Polsce, a który umożliwia wstęp do najważniejszych zabytków Jordanii) i z porannym oświetlenieme Teatr Rzymski. Obiekt jest na 6000 widzów i odznacza się doskonałą akustyka. Teatr uwidoczniono na banknocie 10 dinarow (zdjęcie w poprzednim poście).
W teatrze ćwiczyły jakieś układy jordańskie dzieci przedszkolne.
Plac przed Teatrem, nazywany Placem Haszymidow, służy Ammanczykom do spotkań oraz organizuje się tu uroczystości państwowe.
Tam też znajduje się też mini teatr.
Obok Teatru zorganizowano muzeum etno graficzne.
Stroje z okolic Magaby
Po wykonaniu jeszcze zdjęć dobrze oświetlonego pezeciwleglego wzgórza udaliśmy się następnie nań, czyli wzgórze Jebal Al Qalla'a, gdzie znajduje się cytadela.
Cytadela w Ammanie to jeden z najważniejszych zabytków miasta. Zlokalizowane jest w samym sercu miasta i będąc na wzgórzu Jebel Al Qala’a zapewnia przepiękny widok na całe miasto.
To właśnie wzgórze, na którym znajduje się Cytadela, było stolicą królestwa Ammonitów. Dalej byli tutaj m.in. Asyryjczycy, Babilończycy, Seleucydzi, Rzymianie. W zasadzie łatwiej wymienić, kogo tutaj nie było! (przy wejściu znajdują się tablice z okresami rządzenia poszczególnych nacji).
Świadczy to o strategicznym położeniu Ammanu i jego bogactwie przez wieki. I to właśnie widzi się przychodząc na Cytadelę – różnorodność i kolebkę jordańskiej państwowości, ślady najważniejszych historycznie cywilizacji.
Największe wrażenie robi dostojna Świątynia Herkulesa, którą pozostawili po sobie tutaj Rzymianie. Dzisiaj nie zostało z niej zbyt wiele, bo ledwie kilka kolumn, ale można sobie wyobrazić ogrom tej świątyni. Jej wysokość osiągała ponoć 13 metrów. U jej stóp leży pozostałość kolosalnej dłoni rzeźby Herkulesa. Świątynia przepięknie stoi w kontraście z otaczającym ją u stóp Ammanem i jego zabudowaniami.
Najlepiej zachowaną budowlą w ramach Cytadeli jest Pałac Ummajadów, pochodzący z VII-VIII wieku n.e. Pałac miał wchodzić w skład ogromnego kompleksu budowli, jednak wielka ich część mocno ucierpiała w wyniku silnego trzęsienia ziemi. Dzisiaj podziwiać jednak można wspaniały hall z piękną kopułą. Prócz tego do dziś podziwiać można ruiny tutejszych domów z czasów Ummajadów i cysternę, która służyła do transportu wody do Pałacu.
Po zwiedzeniu Cytadeli udaliśmy się do Dżarasz.































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz