Dżarasz (arab. جرش, także Jerash, Jerasz, Dżerasz, starożytna Geraza) – miasto w Jordanii, ośrodek administracyjny muhafazy Dżarasz. Odległe jest ok. 50 km na północ od Ammanu. Dżarasz znaczy dosłownie żarno.
Założone zostało najprawdopodobniej w IV wieku p.n.e. przez Aleksandra Wielkiego lub jego generała Perdikkasa. Niektóre źródła podają również III wiek p.n.e. (przez Ptolemeusza II Filadelfosa) albo II wiek p.n.e. (przez Antiocha IV Epifanesa). Pod koniec II wieku p.n.e. wcielone zostalo przez Machabeuszów do Judy, w 63 p.n.e. zostało zajęte przez rzymskie wojska Pompejusza. Rozkwit miasta przypadł na okres panowania cesarza Trajana (II wiek). Pochodził stamtąd m.in. neopitagorejski filozof Nikomachos z Gerazy. W VI w. za panowania bizantyjskiego Justyniana w mieście wzniesiono co najmniej 7 kościołów. W 614 Gerazę zdobyli Sasanidzi, a w 636 Arabowie. W 749 miasto uległo zniszczeniu wskutek trzęsienia ziemi. Ruiny odkrył w 1806 Ulrich Seetzen.
Stanowisko archeologiczne obejmuje ruiny jednego z najlepiej z zachowanych na świecie rzymskich miast z okresu starożytności.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Bramy Hadriana.
Zaraz za nią znajduje się hipodrom pochodzący z I-III w., o wymiarach 244x50 metrów, którego widownia mogła pomieścić 15 000 osób. Po zajęciu miasta przez Sasanidów wykorzystywany był jako arena do gry w polo.
Wzdłuż niego dochodziło się do Bramy Południowej zbudowanej w formie trojprzelotowej, gdzie trzeba było skasować Jordan Pass.
Za Południową Brama znajdowały się ruiny zabudowań gospodarczych.
Za nimi znajdował się imponujący Plac Owalny. Owalne Forum – położone za Bramą Południową, o wymiarach 90x80 metrów otoczone jest 56 jońskimi kolumnami, a w centralnej części znajduje się VII-wieczna fontanną.
Naturalnie zachowane są płyty gruntowe z czasów greckich (plac był mniejszy) i rzymskich (płyty zewnętrzne).
Obok znajdowala się Świątynia Zeusa (162 r.), z której zachowało się kilka potężnych 15-metrowych kolumn. Przed nią znajduje się taras, z którego pozostałości monumentalnych schodów prowadziły na Forum owalne.
Obok Świątyni Zeusa jest położony teatr rzymski (południowy) na 5 000 miejsc siedzących, zbudowany w latach 81-96 i zachowany w lepszym stanie niż teatr północny.
Tu na zakończenie zwiedzania wysluchalismy koncertu miejscowego kobziarza.
Z Placu Owalnego wchodzi się na ok. 800 m Cardo Maximus - główny trakt miejski otoczony kolumnadą i z naturalnymi płytami brukowymi.
Przecznice traktu nazywane są Decumanus.
Po drodze zobaczyliśmy agore, miejsce handlu, z m. in. stanowiskiem rzezniczym.
Mury pomieszczeń wyłożone były niegdyś marmurem, o czym świadczą niewielkie otwory w blokach skalnych.
Podążaliśmy dalej Cardo Maximus.
Za południowym Decumanus znajdowało się nimfeum (ok. 191 r. ) – publiczna, bogato zdobiona fontanna, o półkulistym kształcie i dekoracyjnych niszach, w których kiedyś prawdopodobnie znajdowały się rzeźby. Z centralnej półkolistej części woda spływała do położonego niżej basenu w kształcie muszli. Dolna część fontanny obudowana była marmurem.
Obok przewodnik zademonstrowal nam, że jedna z kolumn "pracuje" o czym świadczy ruch włożonej w szczelinę łyżki.
Doszliśmy do Bramy Północnej.
Obok znajdował się teatr rzymski (północny) zbudowany w 165 roku, rozbudowny w 235, po której widownia mogła pomieścić 1 600 osób (częściowo otworzona jest ściana proscenium).
Następnie wracaliśmy ścieżką po zboczu wzgórza, mijając po drodze Świątynie Artemidy, patronki miasta – zbudowana w latach 150-170, położonej przy głównej ulicy (cardo maximus), od której prowadziły do niej monumentalne schody zaczynające się bramą. Główną część świątyni stanowiło pomieszczenie o wymiarach 160x120 metrów z ołtarzem ofiarnym pośrodku, otoczone kolumnadą (zachowanych 11 z 12 kolumn); całość niegdyś przykryta byls drewnianym stropem.
Mijaliśmy jeszcze ruiny kościola św. Teodora zbudowanego w 496 r. w formie trójnawowej bazyliki (zachowane nieliczne mozaiki).
Z innych kościołów chrześcijańskich są tu ruiny kościóła biskupa Izajasza, z którego zachowała się VI-wieczna mozaika, kościoła św. św. Kosmy i Damiana z VI wieku, z niemal w całości zachowanymi mozaikami o złożonych wzorach geometrycznych, kościoła św. Jana Chrzciciela – również z VI wieku, poważnie zniszczonego kościoła św. Jerzego zbudowanego w VI wieku (jako jedyny przetrwał trzęsienie ziemi w 749 roku). Łącznie bylo tu 7 kościołów chrześcijańskich.
W obrębie kompleksu znajduje się jeszcze kompleks łaźni rzymskich zbudowanych na przełomie II i III wieku.
Że ścieżki na wzgórzu, którą podążaliśmy spowrotem rozciągałam się widok na całe stanowisko archeologiczne.
Utrudzeni marszem i gorącem uraczylismy się po wyjściu z kompleksu archeologiczne go sokiem z owoców granatu - pyszny.
W sklepie z pamiątkami kupiliśmy co nieco, przy okazji zmieniłem tu swój Image.
Udaliśmy się do miejscowej restauracji Artemis na późny lunch.
Głodni byliśmy na tyle, że nie sfotografowalem potraw, ale były podobne do wczorajszych, choć smakowały lepiej.
Na koniec był deser: słodki i ocieka jacy tłuszczem zalabiah, mandarynki i kawa.
Okazało się, że przed nami w tej restauracji ugościli król Jordanii And Allach II, a nawet Papież Franciszek.
Usatysfakcjonowani, choć zmęczeni powróciliśmy już po zmierzchu do Ammanu.
Co do Ammanu, to uderzyły nas tu liberalizm architektoniczny i kulturowy. Architektoniczny, bo mieszanie się różnych stylów, co wzajemnie współgra, kulturowy, bo żyje tu w symbiozie wiele nacji. Widzieliśmy na przykład kobiety zaczarczafione (nawet obsługa naszego hotelu), a z drugiej strony kobiety ubrane i noszące się na europejsko. Uderzyła nas też pozytywnie życzliwość tubylcow i ta wzajemna, jak i do nas obcokrajowców.
Nie na darmo dawna stolica Jordanii nosiła nazwę: Filadelfia - miłość braterska.
Na pożegnanie z Ammanem, który da się lubić, kilka wieczornych zdjęć z dachu-tarasu naszego hotelu.















































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz