środa, 8 listopada 2023

Jordan

 Po śniadaniu na tarasie hotelowym


delektowalismy się widokami Madaby w pięknym porannym oświetleniu.

Meczet Husseina (ze złotą kopułą) 



Kościół pw. Ścięcia Jana Chrzciciela

I dziś dzień poświęcony Janowi Chrzcicielowi, bowiem udaliśmy się nad Jordan w miejsce chrztu Chrystusa udzielone go Mu przez Jana Chrzciciela właśnie. 

"I stało się w owe dni, że przyszedł Jezus z Nazaretu Galilejskiego i został ochrzczony przez Jana w Jordanie.” (Mar 1,9)

Idąc do parkingu, gdzie oczekiwał na nas autokar, obserwowalismy budząc się do życia miasto. 

Wyrób pieczywa

Sprzedawcy rozkładają swój towar

Zjezdzajac intensywnie w dół (różnica poziomów wysokosci ok. 1000 m.) 



przyjechaliśmy nad Rzekę Jordan. 

Rzeka Jordan płynie dnem rowu tektoniczne go, przepływa przez Jezioro Galilejskiego (Tyberiadzkie) ina wysokości 396 m p. p. m. wpada do Morza Martwego. 

Baptism Site – pełna nazwa The Baptismal Site of Jesus Christ to jedyne prawdziwe i udowodnione miejsce Chrztu Jezusa Chrystusa. Baptism Site znajduje się kilkaset metrów od obecnego koryta rzeki Jordan. Wynika to z faktu, że przez stulecia Jordan zmieniał swój bieg. Miejsce chrztu jest więc na terenie obecnej Jordanii. Nie jest to ani Yardenit (znany wszystkim zwiedzającym Izrael). Ani też inne miejsce nad rzeką Jordan od strony Izraela / Palestyny. 

Znaleziska z początków I stulecia naszej ery, m.in. jaskinia w której mieszkał Jan Chrzciciel, potwierdzają, że miejsce to było zamieszkiwane w okresie życia Jezusa i Jana Chrzciciela.

W chec poincie podsteplowalismy nasze Jordan Pass. 

Tu zobaczyliśmy, jacy papieże, koronowane głowy i bandziorzy odwiedzili to miejsce. 







Fragment mozaiki z Madaby pokazuje to miejsce. 

Dojeżdżając do Babtism Site była jeszcze graniczna kontrola wojskowa. 

Minelismy miejsce, z którego był widok na  okoliczne kościoły : Koptyjski Kościół Egipski, Kościół Armeński oraz Luterański Kościół Ewangelicki.


Po wyjsciu z autobusu należało przejść zadaszony chodnikiem do miejsca Chrztu Chrystusa. 



Po drodze mijało się prawosławne muzeum, w którym można było oglądać m. in. szaty liturgiczne naczynia. 







Krzaczasta gajem doszliśmy do Miejsca Chrztu. 




Miejsca Chrztu pilnowało dwóch żołnierzy z karabinami. Obok znajdowała się mozaika upamietniajaca wizytę Papieża Franciszka w tym miejscu. 


Poszliśmy dalej w kierunku Jordanu. 





Tuż przy rzece położony jest ortodoksyjny kościół prawosławny. 








Nieco dalej była cerkiew rosyjska. 


Zeszliśmy nad Jordan. Tu również wartę spełniło dwóch jordanskich żołnierzy. Po stronie izraelskiej ni żywego ducha (stan wojny). Słychać było tylko stukanie młotkiem robotników pracujących na jakiejś budowie na izraelskim, zachodnim brzegu. 







Zamoczylismy dłonie w Jordanie. Polano nam głowy wodą z Jordanu. 



W drodze powrotnej, niedaleko Miejsca Chrztu mieliśmy mszę święta. 


Następnie udaliśmy się do beduinskiej restauracji na lunch. 



Obok był posterunek policji. 


Po lunchu udaliśmy się do hotelu nad Morzem Martwym. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Aqaba 2 i powrót

Noc była koszmarna, choć było już wiadomo, że spać możemy do rana, bo lot przesunięto. Nie chcąc używać klimatyzacji, w obawie przed Legione...