poniedziałek, 13 listopada 2023

Wadi Rum 3

Po śniadaniu była kolejna tura rajdu jeepami po pustyni. Tym razem niebo było prawie bezchmurnie i powoli słońce zaczęło przypiekać. 







Pierwszym punktem było okno skalne i widok ze skały na 3 doliny. Kolorytowi okolicznych skał dodawało błękitne niebo i poranne oświetlenie. 
























Potem oglądaliśmy grzyb skalny. 






Obok beduińscy kierowcy zademonstrowali nam pustynne mycie rak za pomocą rośliny zwanej Azram. Tłukło się jej pędy kamieniem, rozcierało się na dłoniach z niewielką ilością wody i tworzyło się mydło. Mycie było doskonale, a po płukaniu pozostawał przyjemny zapach.









Następnie pojechaliśmy zobaczyć sztuczny przyskalny zbiornik na wodę wybudowany w celu pojenia zwierząt.






Przy zbiorniku odtańczyliśmy wraz z Beduinami taniec przy dźwiękach melodii puszczanych na cały głos w samochodzie.


Wreszcie udaliśmy się do mini-oazy u podnóża skalnego masywu. Trzeba było nieco drapać się, by wejść do niewielkiej naturalnej jaskini, w której był zbiornik wody. 




Z góry obserwowaliśmy karawanę wielbłądów





Woda w pobliżu powodowała, że obok rosły palmy daktylowe i jeszcze inne zielone roślinki.



Na koniec rajdu zawieziono nas do miejsca, gdzie były rysunki naskalne sprzed ponad 1000 lat, przedstawiające zwierzęta oraz jakieś znaki i napisy.









Beduini pokazali nam zawody, kto wyżej odbije swoją dłoń na skale.




Przyjechaliśmy do naszego obozu na lunch, po którym nastąpił wyjazd do cywilizacji. Tym razem jechaliśmy jeepami, co zabrało na ok. 20 minut. Dla porównania, ten odcinek jechało się na wielbłądzie 2,5 h. Co ciekawe, mimo że dłużej, na wielbłądzie jechało się przyjemniej, niż w trzęsącym się jeepie.

Po przyjeździe do Visitor Center zakupiliśmy jeszcze w sklepie galabije. Po przesiadce do autobusu udaliśmy się do Aqaby. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Aqaba 2 i powrót

Noc była koszmarna, choć było już wiadomo, że spać możemy do rana, bo lot przesunięto. Nie chcąc używać klimatyzacji, w obawie przed Legione...