czwartek, 9 listopada 2023

Wadi Numeira i Al-Karak

Wyjechawszy spod kompleksu hotelowego podążaliśmy wzdłuż Morza Martwego. Po drodze wdrapalismy się na punkt widokowy.







Jadąc dalej wzdłuż wybrzeża mogliśmy przekonać się jak obniżyło się lustro wody Morza Martwego. 


Im mniej wody, tym więcej wykrystalizowanej soli. 


W okolicach południowego krańca Morza Martwego zrobiło się bardziej zielono. To region rolniczy, gdzie uprawia się m. in. palmy daktylowy i banany. 



Nieco dalej był zakład produkujący sole potasowe. 


Przybyliśmy do Wadi Numeira. Jest jeden z kilku tutejszych wawozow, które można zwiedzić. Obecnie, o tej porze roku, ze względu na poziom wody, nie wszystkie są dostępne. Najbardziej znany Wadi Mujib był zamknięty. Akurat, że względu na brak opadów w ostatnim czasie Wadi Numeira był dostępny. Odbyliśmy 1,5 h wycieczkę w głąb wawozu, zdając sobie sprawę, że to tylko jego cześć. Podziwialismy formy skalne i zabarwieniu różowym i brnelismy przez szersze lub węższe części wawozu taplajac się czasem po łydki w wodzie. 


Przy wejściu do Wadi koczował Beduini





Koronkowe dzieło natury

Zastanawialiśmy się, spadnie na nas czy nie












Grzybek




















Sesjom fotograficznym nie było końca 



Kilka lat temu w Wadi Numeira doszło do tragedii. Zbierająca woda porwała 40-osobową wycieczkę szkolną. Wszyscy zginęli. Na pamiątkę tej tragedii u wejścia do wawozu postawiono pomnik. 

Po eksploracji Wadi Numeira udaliśmy się do Al-Karak (dosłownie: mur obronny) 
miasteczka położonego ok. 140 km na południe od Ammanu, by zobaczyć twierdzę Krzyżowców. Do Al-Karak należało wspiąć się ponad 1000 m w górę. 

Al-Karak utożsamiany jest z biblijnym Kir-Chareszet, stolicą Moabu. 
W mieście znajduje się zamek Krzyżowców, który został zbudowany w połowie XII wieku przez Payena le Bouteiller, lennika Królestwa Jerozolimskiego. Stanowił on fragment fortyfikacji pomiędzy Akabą a Turcją. W 1188 roku, po ośmiu miesiącach oblężenia, został zdobyty przez wojska Saladyna. Pod koniec XIII wieku mamelucki sułtan Bajbars rozbudował umocnienia, ale później trzy wieże zostały zniszczone podczas trzęsienia ziemi.

Potęga i lokalizacja zamku krzyżowców uczyniła zeń jedną z najważniejszych twierdz obronnych wschodniego skrzydła Królestwa Jerozolimskiego. Ten strategiczny zamek jest otoczony klifami z trzech stron. Górował nad Drogą Królewską, którą przebiegał lukratywny szlak handlowy i przechodziły pielgrzymki do Mekki, znajduje się blisko Jerozolimy i Morza Martwego.

Podjechaliśmy pod sam zamek. Z zamku roztaczały się niesamowite widoki. 










Zwiedziliśmy zamek z przewodnikiem, który nam towarzyszy od dzisiaj (nasz przewodnik mówi po polsku). Weszliśmy do pomieszczeń garnizonowych. 










W 2016 na zamku doszło do ataku terrorystycznego w wyniku czego zginęło kilku turystów z Kanady. Temu poświęcona jest tablica przy wejściu. 



Al-Karak położone jest w dolinach na wzgórzach. Podjechaliśmy na sąsiednie wzgórze, by obejrzeć twierdzę w całej okazałości. 


Wyjechaliśmy z Al-Karak i podążaliśmy autostradą przez pustynię. 



Obok towarzyszył nam rurociąg z wodą czerpana z głębin na pustyni Wadi Rum i pompowana do Ammanu. Mijaliśmy też 
kopalnie fosforytow. 
Na trasie zjedliśmy lunch w restauracji-sklepie przy autostradzie na pustyni. 





Przybyliśmy do Wadi Musa - miasteczka w sąsiedztwie slynnej Petry po zmierzchu. 
Jutro cały dzień spędzimy w Petrze. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Aqaba 2 i powrót

Noc była koszmarna, choć było już wiadomo, że spać możemy do rana, bo lot przesunięto. Nie chcąc używać klimatyzacji, w obawie przed Legione...